Dziś otwieramy gazety sprzed dwudziestu jeden, dziewiętnastu i osiemnastu lat. Jaki włoski snajper negocjował z Liverpoolem? Jakiego brazylijskiego bramkarza chciał sprowadzić Alex Ferguson? Jaki absurdalny kontrakt podpisał Paul Gascoigne? Zapraszamy. 

2000 – Liverpool szuka zastępstwa dla Owena i Fowlera

Fabrizio Ravanelli jest przygotowany do zaskakującego powrotu na boiska Premier League. Liverpool złożył propozycję jego czteromiesięcznego wypożyczenia z Lazio. Rozmowy są zaawansowane. Gérard Houllier jest zdania, że Włoch – mimo swojej krnąbrnej natury – będzie świetnym wypełnieniem w miejsce kontuzjowanych Michaela Owena i Robbiego Fowlera.

Embed from Getty Images

Fowler nie zagra przez przynajmniej dwa miesiące z powodu kontuzji kostki, a Owen wciąż boryka się z mięśniami udowymi. Alternatywą dla Ravanellego są Roberto Baggio, który nie może przebić się do pierwszego składu Interu oraz włoski napastnik Rangers – Marco Negri. 

Ostatecznie na Anfield nie trafił żaden z nich, ale za to kilka tygodni później kontrakt z Liverpoolem podpisał napastnik Leicester City – Emile Heskey. Co do Ravanellego – do Anglii wrócił półtora roku później, przenosząc się do Derby County.

2000 – Sir Alex Ferguson chce sprowadzić Didę na Old Trafford

Następstwa występu na Klubowych Mistrzostwach Świata mogą być dla Manchesteru United znacznie poważniejsze niż więcej pieniędzy w kasie i opalenizna zawodników. Czerwone Diabły rozpoczęły negocjacje w sprawie sprowadzenia latem brazylijskiego bramkarza Didy – obecnie piłkarza Corinthians.

Embed from Getty Images

Golkiper jest wypożyczony z Milanu, gdzie nie udało mu się przebić do wyjściowej jedenastki. Jeden z wysłanników Sir Aleksa Fergusona oglądał mecze Corinthians na KMŚ i Dida otrzymał bardzo pochlebne rekomendacje. On sam nie chce wrócić do Milanu, gdzie prawdopodobnie znów czeka go ławka rezerwowych. Włoski klub, celem cięcia strat, powinien sprzedać go za kwotę w okolicach 4,5 miliona funtów. 

Transakcja oczywiście nie doszła do skutku. Ferguson był wówczas na etapie szukania następcy dla Petera Schmeichela. Pierwszym bramkarzem United był Mark Bosnich, rezerwowym wiekowy Raimond van der Gouw, a sprowadzony jakiś czas wcześniej Massimo Taibi się nie sprawdził i został wypożyczony do Regginy. 

2002 – Shunsuke Nakamura w Realu Madryt

Yokohama F Marinos twierdzi, że osiągnęła porozumienie z Realem Madryt w sprawie transferu Shunsuke Nakamury. 23-latek ma zameldować się na Estadio Santiago Bernabeu po zakończeniu tegorocznych mistrzostw świata. Kwota odstępnego wyniesie 3,25 miliona euro. 

Embed from Getty Images

Na początku Nakamura miałby wzmocnić skład Real Madryt Castilla po awansie do drugiej ligi, gdyż pierwsza drużyna jest przepełniona piłkarzami spoza Unii Europejskiej. Transfer oznaczałby jednak otwarcie się na rynek Japoński i byłby świetnym ruchem marketingowym. Podobnie, jak AS Roma zrobiła z Hidetoshim Nakatą, by później sprzedawać tysiące swoich koszulek w Kraju Kwitnącej Wiśni. 

Tamta wiadomość wydawała się pewniakiem. Informacje podała nawet oficjalna strona UEFA, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. Zamiast do Realu Nakamura poszedł do… Regginy Calcio, beniaminka Serie A.

Embed from Getty Images

2003 – Paul Gascoigne podpisuje kontrakt w Chinach

Paul Gascoigne podpisał kontrakt z walczącym o utrzymanie w drugiej lidze chińskiej Gansu Tianma, gdzie podczas rocznego kontraktu ma zarobić 400 tys. funtów. Oprócz grania w piłkę ma pełnić funkcje asystenta trenera i konsultanta klubowej akademii.

– Tęskniłem za piłką nożna i to jest dla mnie wielka szansa – powiedział po podpisaniu kontraktu.

Gazza in Gansu - Wild East Football

Wcześniej próbował przekonać do siebie pierwszoligowy chiński Liaoning F.C., ale tam nie zaproponowano mu umowy. Zagrał w meczu towarzyskim, po którym miejscowa prasa określiła go „słabym i niezdarnym”. 

– Zauważyliśmy, że ma dwie wady. Słabą formę fizyczną i brak siły w nogach. Jeśli jednak nie będzie mógł rozegrać całego meczu, nie ma problemu. Zagra połowę, albo i piętnaście minut. Ważne, żeby podniósł morale naszego zespołu – mówił dyrektor generalny nowego pracodawcy Gazzy, Zhong Bohong. 

Ten transfer był totalnym absurdem. Wówczas liga chińska była zdecydowanie bardziej obciachowa niż dzisiaj. Piłkarz pokroju Gascoigne’a w tamtejszej drugiej lidze był totalną abstrakcją. Nawet biorąc pod uwagę jego przejścia. Kulisy pobytu Gascoigne’a w Gansu to temat na dłuższą historię. Jeśli chcecie o tym przeczytać – napiszcie do nas na Twitterze albo Facebooku.

Co dziś słychać u… The Invincibles, legendarnej drużyny Arsenalu?