Goran Pandev. Najwybitniejszy piłkarz w historii Macedonii. We Włoszech traktowany z wyjątkowym szacunkiem i to nie dlatego, że od niedawna zyskał włoskie obywatelstwo. Żołnierz José Mourinho w wielkim Interze, do którego trafił już jako osiemnastolatek.

Jak to się stało, że młodziutki chłopak z głębokiej piłkarskiej prowincji przeniósł się do jednego z największych klubów świata? Tak, jak to często bywa – przez przypadek.

Mamy sezon 2000-01. Skaut Interu, Pierluigi Casiraghi, dostaje sygnał, że w juniorskiej reprezentacji Macedonii jest chłopak, któremu warto się przyjrzeć. Sęk w tym, że ów młodzieńcem nie był Goran Pandev, a jego kolega z reprezentacji U-17 – Aco Stojkov. Casiraghi ocenił go pozytywnie.

Embed from Getty Images

Jeszcze tego samego lata Inter wykłada na niego 250 milionów lirów i Stojkov melduje się na San Siro. Podczas tego samego meczu w oko Casiraghiego wpadł jeszcze sam Pandev. Chłopak w tym samym wieku, również rocznik 1983, również ze Strumicy.

– Jego też chcecie? Nie ma problemu. Dajecie 50 milionów lirów i jest Wasz – mówi przedstawiciel Bełasicy Strumica.

Pandev został wzięty na doczepkę. Za 50 milionów lirów, pięciokrotnie mniej niż zapłacono za Stojkova.

W przeliczeniu Goran Pandev – późniejszy zdobywca Ligi Mistrzów – kosztował jakieś… 25 tys. euro.

Drogi Stojkova i Pandeva szybko się jednak rozeszły. Ten pierwszy od początku nie przekonywał i lekką ręką wypożyczano go do kolejnych niżej notowanych klubów.

Embed from Getty Images

Co ciekawe, dwa lata po transferze do Interu wylądował na wypożyczeniu w Górniku Zabrze. Do Polski trafił dzięki kontaktom ówczesnego właściciela klubu, Marka Koźmińskiego. Ekstraklasy nie podbił, kończąc rundę z jednym golem. W pierwszej drużynie Interu nigdy nawet nie zadebiutował. Na sam koniec kariery wylądował z kolei w… Akademija Pandev. Klubie założonym przez Gorana Pandeva.

Co innego Goran. On stał się nie tylko legendą Macedonii, ale i legendą ligi włoskiej. Początkowo szalał w Primaverze, tworząc szalony duet z Obafemim Martinsem (pamiętacie tego gościa?). Ostatecznie Inter wysyłał go jednak na wypożyczenia, aż sprzedał do Lazio, gdzie Pandev wyrobił sobie markę najbardziej użytecznego napastnika w Serie A.

Embed from Getty Images

Do Interu wrócił w 2010 roku, za darmo, po gigantycznych problemach w Lazio, które zrobiło z niego więźnia. Mourinho początkowo widział w nim świetnego zmiennika, ale ostatecznie nie miał wyjścia i zaczął wystawiać go w pierwszym składzie. W finale Ligi Mistrzów z Bayernem wyszedł od pierwszej minuty.

Ostatnio, w wieku 37 lat, wprowadził Macedonię Północną na mistrzostwa Europy.

Al-Saadi Kaddafi – najgorszy i… najbogatszy piłkarz w historii Serie A