W dzisiejszej starej gazecie mamy masę ciekawych informacji z przeszłości. Tych pozytywnych, jak przyznanie Złotej Piłki pewnemu Brazylijczykowi o śnieżnobiałym uśmiechu, jak i również innych, dramatycznych. Dziś mija siedemnaście lat od śmierci Miklosa Fehera, która wstrząsnęła całym piłkarskim światem. Niesamowite, to już tak dawno temu…

25 stycznia 1995 – Kung-fu Erica Cantony

Nie będziemy się rozpisywać, bo ten format ma być dla Was krótki, lekki i przyjemny, a o tamtej sytuacji raczej wszyscy słyszeliśmy. Mamy do wyboru – albo rozpisać się na kilka stron, albo po prostu wspomnieć, że pamiętny kopniak został wymierzony dokładnie dwadzieścia sześć lat temu. Na ten moment wybierzemy opcję numer dwa.

Dla tych, którzy jakimś cudem nie słyszeli, albo na przykład cierpią na amnezję. Eric Cantona, po tym, jak otrzymał czerwoną kartkę w spotkaniu Manchesteru United z Crystal Palace, znokautował psioczącego na niego kibica gospodarzy. Został skazany na dwa tygodnie więzienia, które zamieniono na 120 godzin prac publicznych i dziewięć miesięcy zawieszenia.

25 stycznia 2000 – Rivaldo najlepszym piłkarzem świata FIFA

Na drugim miejscu wylądował David Beckham, na trzecim Gabriel Batistuta. Udało mu się to jako trzeciemu Brazylijczykowi w historii, po Romario (1994) i Ronaldo (1996, 1997). Rivaldo wygrał z przytłaczającą przewagą.

– To najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Nagroda za wieloletnie poświęcenie. Teraz chcę wygrać mistrzostwo świata w 2002 roku. Chciałbym wypełnić kontrakt w Barcelonie, który wygasa w 2002 roku, ale oczekuję potwierdzenia ze strony klubu. Boję się, że taki sygnał nigdy nie nadejdzie – powiedział po odebraniu nagrody.

Embed from Getty Images

To była jedna z wielu statuetek, które w tamtym czasie odebrał uśmiechnięty 27-latek. Swoje nagrody wcześniej przyznały mu France Football czy World Soccer.

Pierwsza dziesiątka plebiscytu:

  1. Rivaldo, Brazylia, 543 punkty (91 razy wybierany na pierwszym miejscu)
  2. David Beckham, Anglia, 194 (18)
  3. Gabriel Batistuta, Argentyna, 79 (5)
  4. Zinedine Zidane, Francja, 68 (8)
  5. Christian Vieri, Włochy, 39 (1)
  6. Luis Figo, Portugalia, 35 (2)
  7. Andrij Szewczenko, Ukraina, 34 (3)
  8. Raul Gonzalez, Hiszpania, 31 (1)
  9. Andy Cole, Anglia, 24 (2)
  10. Dwight Yorke, Trynidad i Tobago, 19 (2)

25 stycznia 2002 – Jaap Stam zdyskwalifikowany za niedozwolone sterydy

To zdecydowanie nie był udany okres dla zbliżającego się do trzydziestki Jaapa Stama. Dopiero co w nienajlepszych nastrojach rozstał się z Manchesterem United, wypchnięty po drogich zakupach Ruuda van Nistelrooya i Juana Sebastiana Verona. I gdy już znalazł nowy klub, trafiając do Lazio, wydawało się, że wszystko zmierza ku dobremu, w jego organizmie wykryto niedozwolony nandrolon.

Embed from Getty Images

Wyrok? Pięć miesięcy zawieszenia i 50 tys. euro kary. W tamtym czasie bardzo podobną karę za ten sam niedozwolony steryd otrzymał Pep Guardiola – wówczas piłkarz Brescii.

– Przyjechałem do Włoch, bo sądziłem, że to dobry kierunek dla rozwoju mojej kariery. Po co miałbym ryzykować karierę? Przecież to kompletnie bez sensu – bronił się.

Odwołał się, ale komisja była nieugięta. Jedyne, co wywalczył, to miesiąc krótsza dyskwalifikacja.

25 stycznia 2004 – Ostatni mecz Miklosa Fehera

To był bez wątpienia jeden z najsmutniejszych dni w historii futbolu.

Benfica grała na wyjeździe z Vitorią Guimaraes. Feher wszedł na boisko w 59. minucie. Otrzymał żółtą kartkę za uniemożliwianie wyrzutu piłki z autu. Zdążył jeszcze uśmiechnąć się do sędziego, pochylił się i upadł na boisko. Medycy próbowali przywrócić jego funkcje życiowe, a piłkarze klęczeli na placu gry, modląc się i płacząc. Przerwa w grze trwała kwadrans, po czym dokończono spotkanie.

– O 21:45 24-letni piłkarz został przyjęty na ostrym dyżurze z zatrzymaniem krążenia. Natychmiast rozpoczęto reanimację. Niestety, o 23:10 musieliśmy uznać go za zmarłego – mówił dyrektor kliniki, do której przewieziono utalentowanego Węgra.

25 stycznia 2007 – Ronaldo w Milanie

Na koniec coś pozytywnego. Czternaście lat temu niechciany w Madrycie Ronaldo Nazario został przyjęty z otwartymi ramionami w teamie Silvio Berlusconiego. Oto, co pisała wtedy włoska „La Repubblica”.

Negocjacje między klubami były bardzo trudne i niemal zostały zerwane. Do porozumienia doszło tuż przed północą, kiedy kluby ostatecznie przystały na 7,5 miliona euro odstępnego. Capello od początku chciał pozbyć się Ronaldo z Realu, prosząc o jego natychmiastową sprzedaż.

Embed from Getty Images

Milan okazał się ostatnim klubem Il Fenomeno w Europie. W Milanie zagrał zaledwie półtora sezonu, z czego 2007-08 niemal cały spisał na straty z powodu kontuzji. Przygodę z Rossonerimi zakończył z dziewięcioma golami w 20 meczach. 

Inter – Real… równo dwadzieścia dwa lata temu. To był wieczór Ronaldo i Roberto Baggio