Kilka dni temu na kanale Kanału Sportowego pojawiło się „Stanowisko” – autorski program Krzysztofa Stanowskiego, w którym autor porównywał dokonania wielkich gwiazd przeszłości z dorobkiem Roberta Lewandowskiego. Nagranie wywołało burzę dyskusji i sentymentalny spór między piłkarską nostalgią a suchymi faktami. Kto w przeszłości był od Polaka lepszy, kto gorszy? Który spiżowy pomnik – w starciu z naszym rodakiem – zachwiał się na cokole?

Jako że nasza facebookowa grupa – Piłkarska Nostalgia (zapraszamy!) – jest niejako przedstawicielem grupy najmocniej interesującej się dawnym futbolem, postanowiliśmy oddać im głos w ankiecie. Pytanie było proste – wybierz piłkarzy, którzy Twoim zdaniem – w przekroju całej kariery – byli lepsi niż Robert Lewandowski.

Z góry wykluczyliśmy zawodników nie będącymi typowymi „dziewiątkami” pokroju Roberto Baggio, Dennisa Bergkampa czy nawet Raula Gonzaleza. Odpuściliśmy też porównania z piłkarskimi dinozaurami pokroju Pele czy Gerda Mullera.

Wyniki nie są wyjątkowo zaskakujące, może z małymi wyjątkami. W ankiecie można było oddać dowolną ilość głosów, jak i dopisać swojego kandydata. O dziwo, znaleźli się śmiałkowie, którzy w swojej hierarchii wyżej niż „Lewego” uplasowaliby Ruuda van Nistelrooya, Samuela Eto’o czy Patricka Kluiverta. Oni sa jednak w połowie listy. Im wyżej, tym robi się ciekawiej.

Do pierwszej dziesiątki załapali się (od dołu) Alan Shearer, Zlatan Ibrahimović, Filippo Inzaghi, Gabriel Batistuta (o nim Pan Krzysztof zapomniał, a szkoda) i Andrij Szewczenko.

Embed from Getty Images

– Trudno powiedzieć, że „Lewy” jest lepszy od Inzaghiego. Pippo strzelał w finałach (2x LM, 2x Klubowe MŚ, Superpuchar itp) i najważniejszych meczach (Ajax, Lyon, Bayern itp), a Lewy w takich meczach akurat zawodzi. Lewy bazuje na genialnej regularności. I tutaj przewyższa Pippo, ale tylko dlatego, że ten często był kontuzjowany. Reasumując wyżej cenie Pippo – napisał Adrian.

Pod lupę w sposób szczególny weźmiemy jednak pierwszą czwórkę, którą – z uwagi na przewagę nad resztą – możemy potraktować jako lepszych od Polaka. Przynajmniej w oczach zapytanych. Na nich członkowie grupy Piłkarska Nostalgia oddali grubo ponad sto głosów. Romario (125 głosów), Marco van Basten (162 głosy), Thierry Henry (213 głosów) i jednak jedyny, niekwestionowany król głosowania – Ronaldo Nazario (459 głosów). Co do tego, że Brazylijczyk był lepszy – podobnie jak Krzysztof Stanowski – nie mamy najmniejszych wątpliwości.

Czołowa dziesiątka w głosowaniu na naszej grupie

– Ja postanowiłem wybrać dwóch piłkarzy którzy na pewno byli lepsi od Roberta Lewandowskiego. To Brazylijczycy Ronaldo i Romario. Obaj piłkarze są w ścisłej czołówce najlepszych piłkarzy wszech czasów, ich technika której jednak Polakowi brakuje, spryt czy szybkość stoją na dużo lepszym poziomie od Roberta. Brazylijczycy byli magami futbolu, i według mnie do Ro-Ro Robertowi jednak trochę brakuje – skomentował Maciek.

Ciekawe, że drugą pozycję zajął Thierry Henry, którego w zestawieniu Krzysztofa Stanowskiego z jakiegoś powodu zabrakło. I rzeczywiście – tutaj jest ogromny plac do polemiki. Kto był lepszy – Henry czy Lewandowski? Wiemy, że nie jest to do końca miarodajne, ale porównajmy liczby.

Korony króla strzelców. Henry – 5, Lewandowski 16(!). Pod uwagę wzięliśmy wszystkie rozgrywki, łącznie z krajowymi pucharami czy eliminacje do mistrzostw Europy. Trofea krajowe. Henry – 12. Lewandowski – 19. Znowu na korzyść Polaka. Europejskie puchary. Henry – 2. Lewandowski – 1 – Puchar Ligi Mistrzów zdobyty zaledwie kilka dni temu.

Embed from Getty Images

Henry ma w gablocie jednak dwa najcenniejsze trofea, których z dużą dozą pewności, Robert Lewandowski już nie zdobędzie – mistrzostwo Europy i mistrzostwo świata. Ale na sam koniec jeszcze to, co najważniejsze – gole we wszystkich klubowych rozgrywkach.

Henry – 3, 3, 10, 11, 4, 26, 22, 32, 32, 39, 30, 33, 12, 19, 26, 6, 15, 17, 10, 10, 2.

Lewandowski – 4, 4, 17, 21, 20, 21, 9, 30, 36, 28, 25, 42, 43, 41, 40, 55.

Wnioski? Henry – nawet w życiowej formie – nie strzelał tyle, co Robert Lewandowski. Z tym – abstrahując od klubu, ligi i tak dalej – nie ma co polemizować. Ale czy jest lepszy od Francuza? To pytanie pozostawiamy otwarte.

A Wy? Jesteście #teamLewy czy #teamHenry? Wpadajcie na grupę Piłkarska Nostalgia na Facebooku i oddajcie swój głos.